piątek, 12 listopada 2010

Jeszcze troche dyniowo




Czas na dynie sie pomalu konczy,dlatego korzystam ciagle z okazji i wymyslam co tu dobrego z niej ugotowac...uwielbiam dynie...szkoda ,ze jej czas tak szybko sie konczy...Ostatnie moje przezycia zwiazane sa z przemijaniem ,utrata kogos bardzo bliskiego,spowodowala niechec do wszystkiego...zycie niestety musi toczyc sie dalej,a my zwykli ludzie nie poradzimy nic z tym ,ze dzis jest zycie,a za chwile go juz nie ma...nie moge sobie poradzic z bezsilnoscia,z faktem przemijania...kilka godzin i koniec...
Moze to nie miejsce na tego typu przemyslenia,ale nie potrafie jakos do siebie dojsc...mimo ,ze jak to twierdza niektorzy to byl tylko pies...dla mnie to byl az pies,to byl trzeci najwazniejszy facet w moim zyciu........  


Makaron z dynia i marchewka.A zeby bylo kaloryczniej kurczak w ciescie kukurydzianym.
Potrawa ta jest bardzo prosta, i tak naprawde nie zawiera zbyt wiele kalorii,no pomijajac ten makaron.

skladniki
uzylam makaronu marchwiowo-dyniowego,o ktorym wspoinalam juz tutaj 
czosnek do smaku
dynia starta na tarce
sol pieprz odrobina cukru
marchew
maslo
piers z kurczaka
maka kukurydziana
jajko
mleko


*Makaron ugotowac wg przepisu.Dynie zetrzec na tarce,podsmazyc na masle ,dodajac przetarty czosnek,sol,pieprz i odrobine cukru.Wymieszac z makartonem.
*Marchew obrac ,pokroic w pseczki,ugotowac,jak juz bedzie miekka odcedzic i wlozyc odrobinke masla zeby sie stopilo.
*Piersi z kurczaka pokroic w paski.Przygotowac ciasto kukurydziane:jajko,mleko i maka kukurydziana,sol,pieprz do smaku,wszystko wymieszac na jednolita mase,ktora swoja konsystencja powinna przypominac gesta smietane.Do ciasta wlozyc,kawalki miesa,nastepnie pojedynczo wyjmowac i smazyc w wysokim oleju na zloty kolor.

Na talerz wylozyc makaron,naokolo ulozyc marchew z maselkiem,na wierzchu ulozyc piers z kurczaka ,udekorowac  zieleninka..ja uzylam selera naciowego.

11 komentarzy:

  1. Brakowało Twoich wpisów - fajnie, że już jesteś. Mi zawsze pomaga kuchenna koloroterapia, a reszta to niestety kwestia czasu... Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ewam :) o moj boze.... ale sie ciesze ze cie znalazlam :) mam nadzieje , ze mnie pamietasz hihihi. tyle czasu minelo kiedy ostatni raz mialam kontakt z toba. caluje i sciskam - holendrzyca ta ze zwariowanego swiata czarownic.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie wyglada, ja tez lubię dynię i robie rózne dania z jej udziałem, niestety w tym roku dużo mniej niz zwykle bo i remont i praca...
    ...co do straty o której piszesz to wiesz najlepiej co ja myślę...doskonale Cię rozumiem!

    OdpowiedzUsuń
  4. wlasnie przeczytalam o stracie twojego pieska... wiem ze cokolwiek bym napisala to nic nie da. potrzebujesz czasu aby dojsc do siebie. powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosiu...:)
    Kasienko wiem wiem co myslisz...dziekuje:)
    agiza...Boze!!!to magia jakas...mam nadzieje ze juz teraz sie nie zgubimy!!zapraszam do nas...czarownice jeszcze istnieja i pytaja o Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. agiza napisz do mnie na pw dam ci namiary...zagladam do ciebnie i czekam na wpisy

    OdpowiedzUsuń
  7. specjalnie dla ciebie zalozylam sobie bloga zobacz jaka kochana jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również myślę, że czas będzie najlepszym lekarstwem.
    Brakowało mi Twojego pisania, dobrze, że jesteś:)
    A jedzonko dla mnie nieznane, ale do Twojego bloga niedaleko:) najdzie ochota klik klik i już:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. strasznie fajne to danie. i kolorystycznie cudnie dopasowane do jesiennych klimatów.

    OdpowiedzUsuń
  10. takie jesienne, pyszne danie

    OdpowiedzUsuń
  11. wpadłam się przywitać ewus i poprosić o przepis na niemieckie knudel. a wiem ,ze mi pomozesz kochana bo my czarownice dajemy rade. hi hi hi

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za odwiedziny i pozostawienie komentarza,zapraszam ponownie:)