sobota, 5 lutego 2011

Pączki z ziemniakami

Lub pączki ziemniaczane jak kto woli.Moze ich nazwa nie brzmi zbyt imponujaco,ale pączki sa wysmienite...i to nie jest wersja na slono,choc tak mogloby sie wydawac, jest to normalna ,najprawdziwsza wersja pączkow na slodko...
Przepis dostalam  dawno ,moze jakies 10 lat temu od jednej z kolezanek z pracy,juz nie pamietam od ktorej pewnie byla to Ewa,albo Basiunia,w kazdym razie pączki zostaly u mnie na stale i robie je czesto,nie tylko jak zbliza sie ,,tlusty czwartek,, sa to nasze ulubione pączusie.
Warto wspomniec, ze nie robią sie twarde,moge powiedziec z pelną odpowiedzialnoscią ze na drugi dzien rano sa mieciutkie...nie wiem jak jest w poludnie,albo na kolejne dni,bo u mnie jeszcze zaden tyle nie przetrwal.
Ziemniaki powoduja, ze pączki sa pulchne w srodku i wilgotne,co sprawia ze smakiem przypominają te ktore kupujemy w najlepszych cukierniach.
Z tego samego przepisu robie Donaty.

Skladniki na ciasto
  • 6 ziemniakow ugotowanych bez soli-przecisnac przez praske lub zmielic w maszynce
  • 2 jajka
  • odrobina spirytusu
  • 10 dek drozdzy
  • 5 dek masla-roztopic
  • 3 lyzki cukru
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 kg maki
      *Olej do smazenia

Mleko podgrzac,wymieszac z cukrem i odrobina maki,odstawic w cieple miejsce do wyrosniecia,

Ziemniaki przecisnac przez praske dodac reszte skladnikow wyrobic ciasto.W razie potrzeby dodac maki.Odstawic do wyrosniecia ,az ciasto podwoi swoja objetosc.nastepnie rozwalkowac ciasto na grubosc okolo 2 cm,za pomoca foremki wycinac kolka  ;).Zostawic do wyrosniecia, w tym czasie przygotowac olej,nastepnie na wolnym ogniu smazyc Pączki.Po wyjeciu z oleju ulozyc na papierowym reczniku zeby odsaczyc nadmiar tluszczu.





nadziewac dowolna marmolada ,budyniem lub masa czekoladowa tuz po upieczeniu za pomoca szprycki...nastepnie posypac cukrem pudrem ,lub polac lukrem.Sa Pycha!!!!!

16 komentarzy:

  1. Już w donatach zaintrygowały mnie ziemniaki w cieście. Muszę koniecznie w wolnej chwili je usmażyć. Pączki wyglądają przepysznie:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam raz takie pączki z ziemniakami i bardzo mi smakowały:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj bardzo je lubię :-) a twoje śliczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo pysznie się prezentują te pączusie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię wypieki z dodatkiem ziemniaków - zachowują dłużej świeżość, są miękkie i właśnie - nie twardnieją.
    Ale pączków z nimi jeszcze nie robiłam! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ewuśka ty kusicielko:). Zapiszę przepis na te pączki, bo musza byc rewelacyjne... Wielki buziak Kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mama już od dawna męczyła mnie na dobry przepis na pączki ziemniaczane, więc pewnie podsunę jej ten. Wyglądają świetnie. Raz w roku można sobie pozwolić w końcu na chwilę zapomnienia (rozpusty).

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja lubie pączki ziemniaczane!
    Ale Ci puchate wyszły:)

    OdpowiedzUsuń
  9. mniam, cudne paczki:) chetnie sie czestuje takimi pysznosciami:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmmm nie ma to jak swojskie pączusie !!!! Pyszności :D

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze intrygowały mnie takie ziemniaczane pączki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pączki z ziemniakami piekę już od kilku lat i je uwielbiam. Mniej chłoną tłuszcz niż tradycyjne pączki i dłużej zachowują świeżość. Pysznie ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Normalnie uduszę... no uduszę... i Ty wiesz czemu:)))
    Całusy Ewcia!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. oj kusicie kusicie tymi pączkami, ale może i ja się za nie zabiorę

    OdpowiedzUsuń
  15. zaciekawiłas mnie tym przepisem, mozliwe ze wyprobuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ewo, rzeczywiście wyglądają wspaniale, po moich batatowych, teraz pora spróbować Twoje:)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje za odwiedziny i pozostawienie komentarza,zapraszam ponownie:)